Ekshibicjonizm sieciowy a biznes.

Ekshibicjonizm sieciowy a biznes.

Ekshibicjonizm sieciowy a biznes.

Ja w szpitalu

Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie Karolina Banachowicz (moja Inspiracja od wielu tygodni i świetna graficzka) swoją wiadomością prywatną na FB. Dziękuję jej z całego serca, bo dziś przeczytasz bardzo ważny tekst, który uświadomi Ci jak ważne są intencje i jak bardzo często mylimy się.

Dziś już nie trzeba niczego udowodniać, by wiedzieć, że mierzymy świat i ludzi swoją miarą. Są na to naukowe dowody i nikt się już z tym nie spiera. Bynajmniej nie ja, a jako psychoterapeutka przyjmuję te dowody naukowe na wiarę.

Nauka bez wiary jest kulawa. Wiara bez nauki jest ślepa. Albert Einstein 

Odbieramy świat przez pryzmat siebie. W moich tekstach możesz odczytać tylko to, co w sobie nosisz lub nosiłaś. Jeśli będąc chora cierpisz i czujesz się samotna w takich stanach, gdy zobaczysz moje zdjęcie na FB ze szpitala, będziesz pełna współczucia do mnie. Tak to właśnie działa. Nie poczujesz niczego, czego już wcześniej nie czułaś. Sytuacje z  życia innych osób wywołują w nas emocje i uczucia, które nam towarzyszą w takich sytuacjach.

Kiedy dzielisz się historiami ze swojego życia, bo nosisz w sobie potrzebę  wyżalenia się i takie są Twoje intencje, to gdy przeczytasz niezbyt różową historię innej osoby, uznasz, że ma potrzebę wylania żali. Tak to działa. Nie musisz się ze mną zgadzać, nie ja to wymyśliłam, ale to bardzo mądre, a wiedza na ten temat pomoże Ci bardziej zrozumieć siebie i innych.

Ja na plaży

Dzielę się ogromną częścią mojego życia z Tobą kobieto. Dlaczego to robię i jak ma to się do biznesu?

  1. Moje życie jest dowodem na to, że się da. Można przeleżeć w szpitalu 5 godzin z powodu zatrucia pokarmowego i ataku paniki. Wrócić do domu, wyspać się, a potem pojechać po dziecko do szkoły i wynająć magazyn do przechowania mebli i innych domowych rzeczy. Wciąż nie wiem gdzie zamieszkam za 4 dni.
  2. Można być samotną matką, bezrobotną i bezdomną i wybudować dom.
  3. Można mieć shitowe dzieciństwo, a swoim dzieciom stworzyć dzieciństwo marzeń.
  4. Można być osobą niepełnosprawną z niepełnosprawnym dzieckiem i prowadzić własny biznes, który daje satysfakcję osobistą i finansową.
  5. Można być po 2 rozwodach i mieć cudownego 3 męża i być z nim szczęśliwą i spełnioną emocjonalnie.

Mój biznes to styl życia. Pomagam kobietom. Robię to w taki sposób, że pokazuję im swoim życiem, że bywa ciężko, pod górkę, czasem smutno i źle, ale można nadal być szczęśliwą i kochać życie na zabój. To właśnie moje ataki paniki i obsesyjny strach przed śmiercią sprawiły, że kocham życie i czerpię z niego garściami. Każdego dnia szczerze się śmieję, a osoby z mojego otoczenia pytają mnie:

Skąd bierzesz w sobie tyle radości życia?

Z fibromialgii i ataków paniki. Serio! Moja znajoma biznesbabeczka właśnie pisze i wydaję swoją książkę: Diagnoza- wyrok czy dar? Ma stwardnienie rozsiane i prowadzi firmę szkoleniową- Potencjał Szczęścia. To właśnie dzięki diagnozie i swojej chorobie porzuciła pracę w szkole specjalnej i zaczęła realizować się w swoim biznesie pomagając innym osiągnąć stan szczęścia! Czy jej biznes mógłby funkcjonować bez jej historii skoro na nim się opiera? 

Ja i Oli piloci

Czy gdybyś przyszła do mnie i powiedziała:

Vika pomóż mi uwierzyć, że da się prowadzić biznes i z satysfakcją na nim zarabiać mając niepełnosprawne dziecko, bo bez tej wiary tego nie osiągnę.

A ja mając jedno dziecko, do pomocy 3 nianie, biznes nierentowny, ale pikuś, bo zupełnie jak mój znajomy (historia prawdziwa) miałabym bogatego ojca i mimo, że mój biznes od 7 lat przynosi straty, to tata co 2 miesiące, by przelewał na moją zabawę w biznes 50 tyś zł- uwierzyłabyś mi, gdybym powiedziała DA SIĘ!? Czy byłabym dla Ciebie wiarygodna i autentyczna? Czy umiałabym Ci pomóc? Czy nie wydawałoby Ci się, że gówno wiem i jestem ostatnią osobą, która może powiedzieć Ci- da się? W końcu czy przyszłabyś i zapytała właśnie mnie i mnie poprosiła o pomoc? Odpowiedz sobie sama, a jak masz ochotę odpowiedz w komentarzu :)

Nie jestem teoretykiem- jestem praktykiem! Dzielę się z Tobą swoim życiem na ile chcę, by dawać Ci siły i wiarę. Na tym polega mój biznes. 

 Nie czuję się ani samotna ani nieszczęśliwa, bo zadbałam o to, by mając takie życie jakie mam czerpać z niego całymi garściami. Śmieję się szczerze każdego dnia, mam wiele powodów do radości i szczęścia. Moja niepełnosprawność, mojego syna autyzm, życie w UK, a teraz walka o siostrę i walka z bezdomnością są wpisane w moje życie. Dzielę się moim życiem nie dla lajków i komentarzy, i to nie one wyznaczają moje jestestwo i wartość, a po to, by pokazać innym kobietom, że można mieć ciężkie życie, moje jest ciężki, a kochać je na zabój, iść swoją ścieżką, spełniać się i być szczęśliwą. Każda z Was, która mnie czyta odnajdzie w moich historiach część siebie i zinterpretuje je według swoich schematów, odczuć, historii z przeszłości i emocji, które tym historiom towarzyszą. Takie jest życie.

Ja front

Mój biznes jest moim stylem życia i opiera się na autentyczności, nie mogłabym i nie chcę pomagać kobietom nie dzieląc się moim życiem, bo ono jest dowodem na to, że może być źle, a i tak szczęśliwie i że co nas nie zabije to nas wzmocni. Jestem zmęczona to fakt, życie czasem męczy, ale zmęczenie jest naturalne przy takich akcjach. Nie zmienia to faktu, że kocham swoje życie i jestem wdzięczna za każdą chwilę i historię, która jest w niego wpisana. Niech moje życie zgodnie z moją intencją daje siłę innym kobietom. Tak jest, wiem o tym, bo piszą do mnie. Mniej narzekają na swoje życie, bo widzą, że ktoś innym może mieć trudniej. Taka jest moja intencja i będę to robić nadal, nie dla lajków i nie dla komentarzy. Dla przykładu, że się da!

Vika

 

  • Karolina Lange

    Dziękuję :)

    • http://vikanova.co.uk/ Vika Nova

      Również dziękuję <3

  • Aleksandra J.

    Z jednej strony może i ekshibicjonizm, z drugiej – mam wrażenie – pokazywanie tej prawdziwej strony siebie. A to odwaga bycia sobą zawsze i wszędzie. A poza tym… UWIELBIAM JAK PISZESZ <3

    • http://vikanova.co.uk/ Vika Nova

      100 % Viki, nie inaczej. Zawsze i wszędzie. Już dawno porzuciłam maski, one nic nie dają. Udawanie i nieuczciwość to nie moją domena :) Dzięki Olka <3

  • http://kroplaarganu.blogspot.com/ Dorota S. Kropla Arganu

    Dobrze napisałaś. Znajduję tu cząstkę siebie, bo mi też od wielu lat w pewnej dziedzinie się nie powodzi. Od lat próbuję z tego wyjść i nic. Postanowiłam nie zrażać się tym, zaakceptować, robić to co sprawia radość i doceniać inne rzeczy z których jestem dumna. Zdarza mi się blogować osobiście, celowo pisać o tym problemie, rzeczach niewygodnych, o porażkach ale to dlatego, bo blogerzy dotychczas chwalili się jacy to oni są super. Potem czytelnik myśli, że przy nich jest nikim i sam siebie wini za swoje życie. A tego dla niego nie chcę. Chcę pokazać że człowiek jest wart nie dopiero kiedy ma problemy za sobą i odniósł sukces, ale tu i teraz z trudnościami, co przechodzi aktualnie. Miłego weekendu Vika.

    • http://vikanova.co.uk/ Vika Nova

      Oto chodzi. Nie lubię zamiatać pod dywan, a to, ze znajduję się w tym miejscu,w którym jestem obecnie i to, ze potrafię przenosić góry wynika z doświadczenia życiowego, którym chętnie się dzielę :) Dziękuję za miłe słowa. Vika PS. Również miłego weekendu <3

  • Agnieszka

    Vika, Ty jesteś jak torpeda. Inspirujesz i motywujesz. Ja na jakiś czas zamknęłam się w mojej strefie komfortu, ale biorąc za wzór takie kobiety jak Ty, chcę w końcu coś osiągnąć, do czegoś dojść.
    Dzięki za każdy Twój wpis!

    • http://vikanova.co.uk/ Vika Nova

      To ja dziękuję <3

  • http://pokochajcalasiebie.pl Agata – Pokochaj Całą Siebie

    dziękuję Vika, natchnęłaś mnie do pogłębienia tego co robię, o parę poziomów i do odwagi autentyczności – dzięki Tobie zobaczyłam, że mam jeszcze potencjal niewykorzystany w tej dziedzinie, chociaż się niby szczycę że jestem autentyczna. No tak, może i jestem, ale w taki sposób kontrolowany… Ale teraz widze, ze to co porusza, inspiruje motywuje to po prostu absolutna szczerosc na temat swoich niedoskonałości, trudności, wyzwań. (nie mylić z ekshibicjonizmem!) Love you normalnie.

    • http://vikanova.co.uk/ Vika Nova

      Love you too też normalnie :)

  • Urszula Ł

    Nie wiem skąd bierzesz siły Vika, ale wiem, że bez pieniędzy domu się wybudować nie da. Materiały kosztują, projekty kosztują, robocizna kosztuje, działka pod budowę domu kosztuje. Wiele można swoją siłą i determinacją. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Z chęcią przeczytalabym całą historię, może wtedy uwierzę, że jednak bez pieniędzy się da…

    • http://vikanova.co.uk/ Vika Nova

      Nie napisałam i nie powiedziałam, że bez pieniędzy, ale faktem jest, że byłam bezdomna i bezrobotna. Działkę miałam, kasę pożyczyła z banku mama dla mnie, spłacam do dziś, a dom własnymi rękoma wybudowałam z pomocą mojego 14letniego syna. Kosztował mnie 75 tyś zł, bo zaoszczędziłam 200000 zł na robociznę. Można!

      • Urszula Ł

        Więc widzisz Vika, ważni są inni ludzie i ich pomoc. Dlatego ja lubię, jesli coś jest pokazane takie jakie jest. Ważne są te rzeczy poboczne, których niby się nie zauważa, a bez nich nie można pewnych spraw pchnąć dalej.

        • http://vikanova.co.uk/ Vika Nova

          tak ważni… nie będę się wypowiadać bo ze zbyt duża łatwością Urszulo Ł. pomniejszasz moim zasługom i sukcesom nic o mnie nie wiedząc :(

          • Urszula Ł

            Vika, nie było moim zamiarem pomniejszac Twoim zasługom i sukcesom. Nie znam Cię, ale jestem pewna, że jesteś silną babką. Pozdrawiam. :)

  • Jolanta Gwarda

    Każdy człowiek pisze historie swojego życia, lecz nie każdy zdaje sobie sprawę ze jego życie jest wartościowe. Pisząc o sobie nie tylko pomagasz innym. Pomagasz tez sobie, bo nasze myśli łącza sie z Tobą w radosci czy smutku, ta łączność bardzo pomaga umysłowi dając sile do dalszego działania.

All original content on these pages is fingerprinted and certified by Digiprove