Kobieca Samodyscyplina

Kobieca Samodyscyplina

Kobieca Samodyscyplina

Bo z tą samodyscypliną u kobiet to bywa różnie.  Wszystko zależy od tego, czego dotyczy problem.

Większość z nas, zwłaszcza mam, ma taką tendencję, żeby swoje potrzeby spychać na koniec. Przez to nie ma już ani siły, ani ochoty na pracę nad własnym rozwojem czy właśnie wyrabianie sobie nawyku samodyscypliny w obszarach, w których tego potrzebuje. Bo nie we wszystkich obszarach potrzebujemy pracy.

Tak. Samodyscyplina jest nawykiem. I można ja w sobie wyrobić w krótkim czasie. Tak jak nawyk ściągania butów kiedy wchodzisz do swojego domu. Albo nawyk jedzenia śniadania przed wyjściem z domu. Albo nawyk chodzenia do fryzjera co jakiś czas. To wszystko są nawyki. Myślę, ze nie potrzebujesz porad jak pilnować się, żeby po powrocie z zakupów do domu zdjąć buty i rozpakować torbę. Po prostu to robisz. Tak samo może być w innych sytuacjach. Wystarczy tylko nad tym popracować.

Często jest tak, że kobiety, zapominają o tym, żeby np codziennie po kąpieli wysmarować się balsamem. No, chyba ze balsam jest nowy, bardzo drogi, albo wyszczuplający. Z kolei te same kobiety nie mają żadnego problemu z tym, żeby smarować codziennie po kąpieli swoje dziecko. Nie ważne czym, ważne, żeby niemowlę codziennie po kąpieli było dokładnie wysmarowane. Zdarza się, że kobieta wychodzi z domu bez śniadania, choć nigdy nie ma takiej sytuacji, żeby ta sama kobieta wypuściła bez śniadania swoje dziecko do szkoły.

Weźmy też inny przykład. Kobieta, która ma małe dzieci i pracuje w domu robiąc ozdoby ze wstążek. Jest świetnie zorganizowana. Ma coraz więcej zamówień, a mimo to zawsze ma wszystko gotowe na czas. Ma czas dla dzieci, ma czas na odpoczynek, na kawę z koleżanką, zakupy, serial… nawet na Facebooka. Ale zorganizowanie 15 minut dziennie na porcję ćwiczeń fizycznych ją przerasta. Zaczynała wielokrotnie. Po maksymalnie kilku dniach odpuszczała, bo zawsze było coś ważniejszego, albo ciekawszego. Ta kobieta doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, ze 15 minut ćwiczeń codziennie miałoby fantastyczny wpływ na jej ciało i umysł. Ale … no właśnie. Zawsze jest jakieś ale.

fitness

Jeśli dobrze się przyjrzysz powyższym przykładom, z łatwością zauważysz że wszystko zależy od priorytetów. Większość kobiet po urodzeniu dziecka spycha swoje potrzeby na dalszy plan. Potrzeby dziecka traktuje priorytetowo. Dlatego nie ma problemu z tym, żeby regularnie o nie dbać. A co ze swoimi potrzebami?

Spokojnie. To wszystko jest w głowie. Wystarczy sobie odpowiednio poukładać.

Ale jak to zrobić?

To już wymaga od Ciebie odrobiny wysiłku.

Po pierwsze – zastanów się nad czym chcesz pracować? Ustal swoje priorytety. Wsłuchaj się w siebie i w swoje potrzeby. Zastanów się nad potrzebami płynącymi z twojego wnętrza oraz tymi płynącymi z otoczenia. Być może masz do rozwiązania więcej niż jeden problem. Na przykład może to być twoja wewnętrzna potrzeba schudnięcia, bo źle się czujesz w swoim ciele oraz zewnętrzna potrzeba uporządkowania dokumentów i wyrobienie nawyku płacenia rachunków na czas oraz porządku w dokumentach. Te dwie potrzeby są zupełnie niezależne. To, która będzie twoim priorytetem zależy od ciebie. Oczywiście, możesz zająć się obydwoma jednocześnie. Ale z doświadczenia wiem, ze im większa rewolucja tym mniejsze szanse na powodzenie.

priorytety

Kiedy wyznaczysz swoje priorytety możesz zająć się w wyrabianiem nawyku samodyscypliny.

Ponieważ mam świadomość tego, ze wiele kobiet ma z tym problem, mam dla was wspaniałą wiadomość. Już 5 marca o godzinie 11:30 w Gdyni w ramach festiwalu Progressteron będę prowadziła warsztat, którego tematem właśnie będzie Kobieca Samodyscyplina. Zostało już tylko 17 miejsc, a zatem zapraszam do rezerwacji tu 

Jeśli jednak do Gdyni masz za daleko, nie martw się. Już w przyszłym tygodniu będziesz mogła uczestniczyć w moim kursie na ten sam temat. Wszystkie szczegóły będę przekazywała na bieżąco na Grupie 

Magdalena Rolnik

All original content on these pages is fingerprinted and certified by Digiprove